środa, 29 czerwca 2011

Każdej niedzieli Peter Pezzelli

Autorem powieści "Każdej niedzieli" jest Peter Pezzelli, który urodził się w Rhode Island, w Stanach Zjednoczonych w rodzinie o włoskich korzeniach. Początkowo pisywał artykuły do lokalnej gazety. Do napisania pierwszej powieści zainspirowało go wspomnienie włoskiej miejscowości Abruzzo, gdzie znajdowała się posiadłość jego babci. Książki Pezzelliego bardzo szybko stały się bestsellerami.

Najnowsza powieść autora, również zapowiada się, że będzie bardzo dobrze sprzedającą się książką i chętnie czytaną, głównie przez kobiety. Akcja powieści "Każdej niedzieli" rozpoczyna się narracją głównego bohatera Nicka. Opisuje nam on to co wokół niego się dzieje, obraz jest widziany jego oczami. Znajduje się on właśnie w szpitalu, jest bardzo chory - umierający. Nick Catini ma wspaniałą żonę, trzy córki i syna. Wszyscy towarzyszą mu w jego ostatniej drodze. Drodze do nieba...

Nick Catani mieszka wraz z rodzina w małym miasteczku Providence w którym prowadzi od wielu lat sklep. Niestety  zdrowie odmówiło mu posłuszeństwa. Umiera. Przed śmiercią jednak wyznaje swojemu synowi Johnny'emu pewna tajemnicę i prosi o wykonanie jego ostatniej woli. Śmierć seniora rodu jest dla wszystkich ciosem. Czy  córki Nicka poradzą sobie bez ojca? Czy Johnny pogodzi się z wyjawioną przez ojca na łożu śmierci tajemnicą? Czy wykona on ostatnią wolę ojca? Jak potoczą się dalsze losy rodziny? Czy uda się im przetrwać nadchodzące niespodzianki od losu i nadal być jedną, całą i kochającą się rodziną?

W książce urzekł mnie bardzo pomysł iż narratorem do samego końca jest Nick. Mimo, że umarł, z daleka opisuje nam wszystko co jego rodzinę spotyka. Jest z nimi przez cały czas, choć oni go nie widzą i nie czują. Czasem pośmiertnie płata komuś drobne figle, ale jest to raczej forma ukarania złych ludzi lub doprowadzenia do porządku tych dobrych, ale czasem błądzących.

Język jakim autor w powieści się posługiwał jest bardzo ciepły i pogodny. Książkę czyta się bardzo szybko i z przyjemnością odkrywa się kolejne jej kartki. Fabuła powieści jest intrygująca i pełna różnych emocji, co sprawia iż powieść ta jest naprawdę fantastyczna. Mogę ją polecić na pewno wszystkim kobietą lubującym się w opowieściach zabawnych i pełnych pozytywnych emocji, jak również tym którzy szukają powieści o przyjaźni, miłości, wiary w lepsze jutro i  rodzinnych sagach.

Po kolejne książki Petera Pezzelli sięgnę na pewno, bo jest to idealna pozycja na popołudniowe chwile przy filiżance dobrej herbaty lub na wieczorny relaks przy kieliszku dobrego czerwonego wina.

Książkę otrzymałam od:



Wydawnictwo: Literackie
Kategoria: Powieść
ISBN: 
978-83-08-04660-9
Format: 
123 x 197 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 373
Ulubione cytaty: 
"Bóg jest jak jeden z tych ulicznych artystów, którzy usiłują żonglować mnóstwem talerzy nad głową
"Spójrzmy prawdzie w oczy, z fala na morzu nie ma co walczyć, nie ma sensu nawet próbować. Lepiej starać się płynąc na jej grzbiecie najdłużej  jak się da, i mieć nadzieję, że uda się przetrwać w jednym kawałku, kiedy w końcu fala rozbije się o brzeg"

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Królowa Pszczół - Katarzyna Krenz

 Katarzyna Krenz - jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, na swoim koncie ma już kilka powieści. Pisze eseje i felietony, ale jest również tłumaczką, poetka i malarką.

Po książkę sięgnęłam z ciekawości, zaintrygował mnie opis fabuły, który wydawał mi się niebanalny i rożny od tych, które czytywałam ostatnio. Bohaterami książki jest grupa przyjaciół, co za tym idzie nie ma tak na prawdę w tej opowieści jednego głównego bohatera. Każda z wymienionych postaci w książce ma swoje "5 min" na opowiedzenie własnej historii. Przyjaciół łączy ze sobą wiele, ale również wiele dzieli. Mimo, że są sobie bliscy, często bywają rożni pod względem nie tylko wyglądu czy wieku, ale również życiowych doświadczeń, charakteru oraz miejsca na drodze życia, w którym każde z nich się obecnie znajduje. Tak więc poznajemy np. Lenę, jedna z głównych bohaterek, która pragnie zapomnieć o Julianie, chłopaku z którym się rozstała. Poznajemy w książce również Profesora Franciszka Górczyńskiego - samotnika mieszkającego na odludziu, który pragnie dotrzymać obietnicy, którą złożył matce. Poznajemy również Maye i Łukasza dwoje młodych ludzi, których drogi nieco się rozeszły, Staszka i Ritę, których drogi życiowe też nie zawsze były różami usłane, oraz Panią Helenę, Stefana Kisslinga, Alicje Ganz z mężem, Roksanę i Salomona, ale i tak to jeszcze nie wszyscy bohaterowie książki.

"Królowa pszczół" to jednak nie tylko mnogość i różnorodność bohaterów, ale przede wszystkim ciekawa fabuła. Grupa przyjaciół staje się członkami amatorskiego zespołu. Propozycja wspólnego tournée po Europie dla jednych jest nadzieją na lepsza przyszłość, u innych wywołuje obawy a dla innych jest ucieczką od problemów czy od podejmowania trudnych decyzji.

Wspólny wyjazd przyjaciół oraz odwiedzenie wielu wspaniałych miejsc w Europie sprawi, że nasi bohaterowie będą mogli odbyć niezwykłą podroż w głąb siebie. Tournée okaże się niezwykłym przeżyciem i pomoże naszym bohaterom w podjęciu ważnych życiowych decyzji. Jedni będą starać się odnaleźć odpowiedzi na pytania prozaicznie proste: "gdzie jest mój dom?", "kim jestem"" i "dokąd zmierzam?", inni uświadomią sobie jak wiele w życiu stracili i bądą szukać odpowiedzi na pytania: "czy jeszcze to odzyskają?", "czy czas i miejsce w życiu w którym się znajdują jest właściwe?", "czy podjęte w życiu decyzje byly odpowiednie?"

Podczas tej podroży moga nawiązać się również nowe znajomości, przyjaźnie i... miłości. Bohaterowie zamiast uciekać zaczną dążyć do czegoś...czegoś co kiedyś utracili, czegoś o czym zapomnieli.

Czasem każdy z nas chciałby uciec na bezludną wyspę, mieć czas dla siebie i móc zastanowić się nad sobą i swoim życiem. Czasem uważamy, że najlepiej jest uciec, na chwile - nie na zawsze. Uciec od rzeczywistości, od problemów, które każdy ma i móc znaleźć jakąś oazę dla siebie w której odnajdziemy właściwa drogę. Oazę, która da nam możliwość zatrzymania się w życiu na chwilę i zadania sobie pytań: "po co, dlaczego, i jak?"

Na taki wyjazd porywają się nasi bohaterowie, czy wszyscy odnajdą to, co po drodze w życiu zagubili?  Czy jest możliwe uciec od problemów i zacząć żyć od nowa? Jakie niesamowite przygody spotkają naszych bohaterów podczas podroży? I wreszcie, czy wszyscy cali i zdrowi wrócą z tej podroży i jaką wielką przejdą odmianę? Tego zapewne dowiedzieć możemy się z książki "Królowa Pszczół"

Teraz słów kilka o konstrukcji książki: została ona podzielona na kilka części. Każdą z nich zaczyna cytat z książki "Życie pszczół" Maurice Maeterlinck. W jakim celu? Przekonacie się sami. Powieść jest dość obszerna ma trochę ponad 330 stron. Szczerze mówiąc nie przebrnęłam przez nią szybko i gładko, bo to nie ten rodzaj literatury. Książkę tę trzeba czytać na spokojnie, niewielkimi fragmentami. Mnogość postaci i wydarzeń szczerze mówiąc czasem mnie przytłaczała. Książka jest napisana niby prostym językiem i zrozumiałym, ale bardzo barwnym i opisowym. Autorka nie szczędziła nam opisów miejsc, sytuacji i bohaterów. Pierwsze strony książki (do str. 23) były dla mnie początkowo zupełnie nie zrozumiale, były niby podzielone na 7 krótkich rozdziałów, ale opisywały jakieś miejsca, ludzi i sytuacje, które szczerze mówiąc nic nie wnosiły, nic je nie łączyło ze sobą. Były jak urywki filmów, pewne momenty, które po obejrzeniu całego filmu - mają sens i możemy je ze sobą połączyć, natomiast obejrzane tych migawek przed filmem sprawia, że są one zrozumiałe. Tak więc warto pierwsze 23 strony książki sobie początkowo odpóścić i wrócić do niech po zakończeniu książki. wtedy wszystko będzie jasne - to moja propozycja.

Podsumowując. Książka jest ciekawa i dobrze zbudowana. Posiada interesującą fabułę oraz w miarę wartką akcje. Jednak osobiście uważam, że pewna ilość opisów mogła by z niej zniknąć, nie tyle, że nie były one ładne, co ich mnogość przytłaczała. Ciężko mi tez było utożsamić się z jednym z głównych bohaterów, nie mam również tego jednego ulubionego, bo ich mnogość sprawiała, że trudno mi było z jednym z nich się utożsamić  Jednak większość bohaterów jest barwna i ciekawa co sprawia, iż z przyjemnością ich oraz ich losy poznajemy.

Książkę otrzymałam od:




Wydawnictwo: Literackie
Kategoria: Powieść
ISBN: 
978-83-08-04700-2
Format: 
123 x 197 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
Wywiad z autorką: Wywiad z Katarzyną Krenz
Ulubione cytaty: 
"Wszystko jakoś się nazywa, mimo że światu nazwy nie są potrzebne, tylko nam ludziom. Chcemy wiedzieć, gdzie jesteśmy i co czujemy."
"- Dom? Swoje miejsce na ziemi nosisz ze sobą, o nim opowiadasz na scenie, niezależnie od adresu na dowodzie osobistym."

środa, 15 czerwca 2011

Z Miśkiem w Norwegii

Autorką książki "Z Miśkiem w Norwegii" jest Aldona Urbankiewicz, absolwentka Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Autorka wraz ze swoim mężem Marcinem zakochani są w podróżach. Pierwszy raz Norwegię odwiedzają w 2007 r. Są nią zauroczeni. Nie zdają sobie wtedy sprawy, że tak szybko uda im się znowu powrócić do togo kraju i że będę mogli dzielić miłość do niej z kimś jeszcze. 


Dwa lata później przychodzi na świat ich cudowny synek Mikołaj. Dla większości rodziców narodziny dziecka to całkowite zmiany w życiu, często to właśnie narodziny dziecka sprawiają, że zapominamy o naszych pasjach i miłościach i cala swoją uwagę skupiamy na wychowywaniu potomstwa. Większość rodziców uważa, że po narodzinach nie ma czasu na szaleństwo w życiu i należy zacząć być odpowiedzialnym za rodzinę, a najlepiej za cały świat, który nas otacza.

Pani Aldona wraz ze swoim mężem oraz synkiem wtedy już 14-miesięcznym postanawia odwiedzić Norwegię, kraj z którym łączą ją wspaniałe chwile, wspomnienia oraz radości. Pomimo krytycznych uwag ze strony innych, przerażających wizji podróżowania z małym dzieckiem i kręcenia głowami innych, bliskich im osób postanawiają wyruszyć w tę niezwykłą podróż i napisać o tym książkę.

Książka ta jest niezwykła, łączy w sobie zarówno przewodnik po Norwegii z opisem cudownych wartych odwiedzenia miejsc jak również, poradnik jak w takiej podróży poradzić sobie z małym dzieckiem, które potrafi być zarówno kapryśne, płaczliwe jak również bardzo ciekawe świata i nadzwyczaj energiczne. Książka "Z Miśkiem w Norwegii" jest napisana z dużą dawką humoru, czyta się ją niezwykle dobrze. Zawiera wiele potrzebnych informacji zarówno dla rodziców, którzy też chcieli by wraz ze swoją pociechą wyruszyć w taką podróż jak również informacji potrzebnych przeciętnemu turyście. Nie jest to jednak taki typowy przewodnik po Norwegii, to coś więcej. 

Po przeczytaniu opowieści zawartych w książce, opisów niezwykłych miejsc i przygód jakie rodzina miała okazje przeżyć jestem bardzo pozytywnie nastawiona zarówno do odwiedzenia tego pięknego kraju jak również do zwiedzania go z małym dzieckiem. Myślę, że część obaw jakie rodzice małych dzieci mają przed jakim kimkolwiek wyjazdem - ta książka rozwieje i pokaże, że podróżowanie z maleństwem nie musi być wcale męczące, trudne i nie musi opierać się wyłącznie na zmienianiu pieluch, karmieniu czy usypianiu dziecka . Małe dzieci są ciekawe świata, niektórzy mogą uważać, że 14-miesięczny Mikołaj nic z podróży pamiętać nie będzie. Owszem może obrazów nie zapamięta, ani opowiedzianych historii, jednak czas jaki spędził z rodzicami, emocje rodziców jakie i jemu się udzielały, pozytywnie wpłyną na jego rozwój. Jestem przekonana po tej lekturze, że z dziećmi podróżować warto!

Książka posiada również wiele kolorowych fotografii na których znaleźć możemy zarówno wspaniałe krajobrazy Norwegii, jak również zobaczyć wiele wspaniałych miejsc i zabytków jakie Pani Aldona wraz z Marcinem i małym Mikołajem odwiedzili. W księgarniach dostępna jest również książka "Z Miśkiem w Portugalii" którą mam nadzieje niedługo będzie mi również dane przeczytać.

Książkę tę polecam wszystkim przyszłym i obecnym rodzicom, którzy marzą o podróżowaniu a wydaje im się, że na przeszkodzie do szczęścia stoi im dziecko. Na końcu książki zostały napisane słowa które najbardziej dobitnie oddają jej sens:
"Na drodze do realizacji marzeń największą przeszkodą jesteśmy my sami"

Zbliża się okres wakacyjny, więc nie dajmy się zwariować i wybierzmy się w podróż wraz ze swoimi pociechami

Książkę otrzymałam od:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: Biografie, wspomnienia
ISBN: 978-83-7648-651-2
Format: 125 mm x 160 mm
Oprawa: miękka
Liczba stron: 268