Strona Główna

wtorek, 29 listopada 2011

101 rzeczy lepszych od diety - czyli jak schudnąć bez odchudzania? - Mimi Spencer

"Oto przed Tobą książka, w której składam Ci realna obietnicę: dzięki niej będziesz mogła kontrolować swoje relacje z widelcem, lodówką, modą, przyjaciółmi, a przy tym zmierzyć się z własnymi fobiami" - Mimi Spencer

Dziś napiszę Wam kilka zdań o książce naprawdę wyjątkowej, która w Wielkiej Brytanii stała się już bestsellerem, mam nadzieję, że i w Polsce to miano osiągnie. Książka ta jest wyjątkowa pod wieloma względami, o których Wam zaraz opowiem. Na początek kilka słów o autorce tej książkowej pozycji. Mimi Spence to Brytyjska dziennikarka specjalizująca się w tematyce urody i stylu, oraz laureatka licznych nagród. Z własnego doświadczenia wie, czym są problemy z wagą i ciągła tyrania diet, dlatego teraz postanowiła podzielić się z tobą swoimi sekretami. Zdradza, jak wyglądać oszałamiająco i szczupło bez konieczności stosowania diety!

Książka "101 rzeczy lepszych od diety" podzielona została na 11 rozdziałów. Pierwszy z nich zatytułowany został "Żeby zmienić figurę, zmień sposób myślenia". Rozdział ten poświęcony został przełamaniu stereotypów, które w naszych głowach często goszczą i dotyczą tego jak schudnąć, czy jak dobrze się odżywiać. Autorka w sposób bardzo przystępny, rzetelny i prosty wskazuje nam nasze błędy w myśleniu odnośnie odchudzania i odżywiania się oraz wskazuje nam właściwy tor myślenia, którym powinniśmy zacząć podążać jeśli naprawdę chcemy zmienić coś w swoim wyglądzie i życiu. Gubienie kilogramów czy poprawa sylwetki to coś o czym tak naprawdę każda z nas myśli. I to właśnie od sposobu myślenia zależy zacząć nową drogę życia by dojść do wymarzonego celu.

Kolejny rozdział w książce został zatytułowany "Niedietyczna dwunastka" czyli program zmiany nawyków żywieniowych w dwunastu krokach. Wiele z nas diety rożnego rodzaju stosowało często nie zastanawiając się dlaczego w danej diecie śniadanie musi być lekkie i składające się z samych owoców, a w drugiej np, śniadanie traktowane jest jak jedno z najważniejszych posiłków dnia. W poradniku Pani Spenser dowiemy się nie tylko czy śniadanie ma być lekkie i wyłącznie owocowo - warzywne, czy raczej solidne, ale przede wszystkim dowiemy się dlaczego tak a nie inaczej należy z nim postępować. Wszystkie swoje teorie autorka podpiera właściwie dobranymi argumentami, a nie poprzestaje jedynie na podaniu suchych faktów, w które powinniśmy uwierzyć, skoro po tę pozycję sięgnęliśmy.

W kolejnych rozdziałach książki dowiemy się m.in jak jeść w rozmiarze S, o sztuce iluzji czy choćby o tym jak właściwie się ubierać czy jak pięknie wyglądać i czuć się na co dzień. Książka, której zawartość liczy ponad 300 stron jest naprawdę wielką kopalnią wiedzy, zarówno o jedzeniu, nawykach żywieniowych jak również tych dotyczących stylu czy dobrego gustu. W książce znajdziemy zarówno informacje o tym jak dobrze dobrać fryzurę czy kosmetyki do danej cery, jak również o tym jak prawidłowo nakładać róż na policzki czy choćby o tym jak dobrze wychodzić na zdjęciach. Jak widzicie zatem książka "101 rzeczy lepszych od diety " to nie tylko książka poruszająca tematykę żywienia. Wręcz przeciwnie, porusza ona wiele rożnych tematów, które mogą pomóc nam czuć i wyglądać lepiej, nie stosując żadnej diety.

W książce znajdziemy również dział poświęcony pływaniu, pilatesowi czy jodze. Pewnie zastanawiacie się jak się w tej tematyce nie zgubić i czy będziemy mogli z czasem powrócić do interesujących nas tematów bez kartkowania całej książki? Otóż jak najbardziej! Książka została wyposażona w indeks znajdujący się na ostatnich stronach, który ułatwi każdej z nas szybkie wyszukanie interesującego nas tematu.

W książce nie znajdziemy wielu przepisów kulinarnych, nie mniej jednak nie jest to książka kucharska by było ich tam wiele. "101 rzeczy lepszych od diety" sklasyfikowała bym raczej do poradnika, która każda z nas w domu posiadać powinna, gdyż jest to zarówno idealna książka dla młodych kobiet, kobiet w średnim wieku czy Pań, które są już osobami dojrzałymi, jednak chciały by w swoim życiu coś pozmieniać. Każdy wiek bowiem jest dobry do tego, by zmiany w życiu wprowadzić.

Zastanawiacie się pewnie czy jest to również książka dla mężczyzn? Ogólnie rzecz biorąc to pewnie nie, bo nie sądzę by wielu z Panów samemu dobrowolnie po tę książkę sięgnęło jednak... jeśli wasz partner będzie również chciał książkę tę przeczytać, to zapewne znajdzie w niej coś dla siebie. Wspólne czytanie i wspólne zmiany nawyków żywieniowych na pewno wyjdą wam na dobre. Zatem Panowie proszę się nie krępować i do księgarni po książkę maszerować :-)

Sądzę, "101 rzeczy lepszych od diety" to idealna pozycja książkowa, którą każda Pani powinna znaleźć pod choinką. Dlaczego? Pewnie dlatego, że Nowy Rok to dzień w którym najbardziej pragniemy zmian w życiu. Jest to dzień w którym składamy sobie obietnice, a postanowienia noworoczne mogą nam jak najbardziej ułatwić zmianę w życiu, na którą wielu z Was, którzy czytają tę recenzję na pewno czeka. Zatem choć nie robię tego często pozostawiam tu link, który prosto do sklepu internetowego prowadzi i myślę, że naprawdę nie trzeba się długo nad zakupem książki zastanawiać. Nie macie jeszcze prezentu świątecznego dla dziewczyny? Żony? Przyjaciółki? Jeśli nie, to właśnie propozycja prezentu spłynęła Wam z nieba :-)

Podsumowując. "101 rzeczy lepszych od diety" to książka, którą warto nie tylko przeczytać, ale mieć i często do niej powracać. Na koniec dodam jeszcze dwie ważne informacje. Pierwsza z nich to taka, że dla zbyt zapracowanych kobiet, które nigdy na czytanie czasu nie maja powstał audiobook do książki. Audiobook czyta Anna Guzik - wielu z nas znana autorka nie tylko serialowa, ale również teatralna. Druga ważna informacja choć może nie tak ważna jak pierwsza to taka, ze okładka książki zrobiona w Groszki jest przepiękna i bardzo subtelna :-) Zatem Polecam!

Książkę otrzymałam od:


Autor: Mimi Spencer
Tytuł: 101 rzeczy lepszych od diety, czyli jak schudnąć bez odchudzania?
Isbn: 978-83-931505-1-9
Data i miejsce wydania: Bielsko-Biała 2011
Liczba stron: 304
Format: 154 x 196
Typ okładki: miękka 
Wydawnictwo: Rodzinne
Strona na Faceboku: 101 rzeczy lepszych od diety

czwartek, 24 listopada 2011

Janosch - Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny - recenzja

Po książkę "Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny" sięgnęłam z zaciekawieniem. Uwagę moją przykłuła nie tylko okładka książki ale również nieco jej opis, który wydawał mi sie oryginalny i naprawdę wart uwagi. Lubię książki groteskowe, choć nie czytam takich wiele. Ta pozycja jednak wydała mi się na tyle interesująca, że postanowiłam spędzić z nią kilka chwil.

Groteska jako zjawisko estetyczne nie było zbytnio lubiane w takich epokach jak oświecenie czy klasycyzm. Jednak mamy dziś XXI wiek i groteska jest jak najbardziej lubiana, potrzebna, czasem wydawało by się, że nawet niezastąpiona w pewnych sytuacjach.

Janosch - to pseudonim literacki autora, którego z imienia i nazwiska (Horst Eckert) raczej nie kojarzymy. Jest on autorem ponad 300 książeczek dla dzieci oraz ilustratorem. W tym miejscu warto też wspomnieć, że Janosch urodził się w Zabrzu. Jego ojciec był hutnikiem. To właśnie na peryferiach tego miasta rozgrywa się akcja powieści "Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny".

Autor w swojej książce próbuje w nieco drapieżny sposób opisać miejsce w którym się urodził , wychował i które na zawsze w jego pamięci pozostanie. Powieść jest przepełniona zabawnymi, czasem nieco mrocznymi, ale zazwyczaj bardzo humorystycznymi anegdotami, w których czarny humor często gości. W książce urzekli mnie przede wszystkim bohaterowie, których autor nakreślił w wyjątkowo ciekawy sposób. Są to bohaterowie,  od których wielu rzeczy można by się nauczyć, a i sposób życia czy podejścia do świata można by zaadaptować na własny użytek. 

Jonosch w niezwykły sposób potrafił przedstawić tragiczne przeżycia bohaterów, które tak naprawdę u czytelnika wywoływały szczery śmiech. Mówi się, że z cudzych nieszczęść człowiek śmieje się łatwiej... Autor w książce po mistrzowsku sprawiał, że niepowodzenia bohaterów czytelnika wprawiały w rozbawienie. Połączenie sytuacji absurdalnych tak naprawdę, z satyrycznym ujęciem problemu sprawia, że czas spęczony przy książce mija bardzo szybko. Książka potrafi naprawdę wciągnąć i co najważniejsze pozostanie na długo w naszej pamięci.

"Cholonek czyli" dobry Pan Bóg z gliny" to powieść tak naprawdę zarówno dla młodszego pokolenia jak również dla starszego, które w książce będzie może odnaleźć czasy w których dane było mu żyć. Książka rozbawi zatem wielu czytelników i dlatego mogę polecić wszystkim tym, którzy poszukują dobrej, ciekawej, oryginalnej lektury, do której z przyjemnością będą wracać, gdyż powieść ta nie jest książką, po przeczytaniu której odstawimy ją na półkę na wieczne zapomnienie.

Pierwsze wydanie książki ukazało się w roku 1974. Wtedy jednak zostało ocenzurowane i nie wszystkie jej elementy zostały dopuszczone do druku. Książka doczekała się jednak wznowienia w 2011 roku przez Wydawnictwo Znak i ocenzurowane wcześniej fragmenty zostały do książki dołączone i jej całością możemy się dziś cieszyć. Myślę, iż powieść powinni przeczytać nie tylko Ślązacy, ale również wszyscy Ci, którzy o Ślązakach mają wyrobione lub raczej nieco wypaczone zdanie :-) Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu się ono nieco zmieni.

Warto również wspomnieć, że książka zawiera wiele wspaniałych satyrycznych małych grafik przedstawiających Ślązaków i nie tyko w bardzo humorystyczny nieco drapieżny sposób. Muszę przyznać, ze książka ta była jedną z lepszych jakie w tym roku przeczytałam, a to intelektualne spotkanie z autorem zapamiętam na pewno na długo.




Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Znak


Autor: Janosch
Tytuł: Cholonek czyli doby Pan Bóg z gliny
Isbn: 978-83-240-1812-3
Data i miejsce wydania: Kraków 2011r.
Liczba stron: 260
Typ okładki: Twarda
Wydawnictwo: Znak
Fragment Książki: dostępny na stronie wydawnictwa

czwartek, 3 listopada 2011

Okno z widokiem - recenzja


Z książką autorstwa Magdaleny Kordel jak do tej pory nie miałam okazji się spotkać. Z książkami wydanymi przez Wydawnictwo Sol natomiast, miałam okazje spotkać się już nie jeden raz i byłam zawsze nimi zachwycona. Uważam, że są to książki bardzo kobiece (mowa tu o tych z serii "Monika Szwaja poleca"), pełne humoru, ciekawych fabuł i ogólnie zapadające na pamieć dłużej. Sięgając po książkę "Okno z widokiem" miałam nadzieję się nie rozczarować.

Magdalena Kordel ma na swoim koncie już kilka pozycji książkowych m.in: "48 tygodni", "Uroczysko" czy "Sezon na cuda". W pisaniu książek odnalazła swoje powołanie i sposób na życie.

W powieści "Okno z widokiem" autorka przenosi nas do pewnego uroczego miasteczka zwanego Malownicze. To niewielka miejscowość, której spokój zaburzą wydarzenia, których nikt się zapewne nie spodziewa. Główną bohaterką książki jest Róża, która na co dzień studiuje w Warszawie na wydziale archeologii. Po przykrych przejściach jakie ją spotykają podczas studiów postanawia odwiedzić swoją babcie, która w Malowniczym mieszka. Babcia Matylda, jest nieco zaskoczona tym, ze wnuczka przerywa trwający własnie rok akademicki by ją odwiedzić, jednak jej głowę zaprząta teraz coś innego... Babcia opowiada swojej wnuczce o pewnej kapliczce, która ma zostać zburzona a na jej miejscu powstać ma jakieś centrum handlowe... Kapliczka ta w życiu Róży jej rodziny, babci Matyldy jak i wszystkich mieszkańców Malowniczego odgrywa ważną rolę... Czy uda ją się ocalić? Co z całym szeregiem wydarzeń, które po sobie będą następować będzie miał wspólnego Diabeł, św. Antonii i profesor Ratajczak? Czy naszej bohaterce uda się z godnością powrócić na studia? I czy pomoc burmistrza oraz księdza będzie pomocna? Tego wszystkiego zapewne będziecie mogli się dowiedzieć sięgając po książkę "Okno z widokiem"

Powieść Magdaleny Kordel jest pełna humoru, ciekawych zwrotów akcji oraz dobrych dialogów i wyrazistych postaci, które na pewno w pamięci nam pozostaną. Książkę czytałam z wielkim zaciekawieniem i koniecznie chciałam jak najszybciej poznać jej zakończenie. Fabuła nieco trzyma czytelnika w napięciu a cała historia opowiedziana jest z wielkim dystansem do świata. Musze przyznać, że bardzo dobrze bawiłam się w towarzystwie książki i jej bohaterów.

W powieści przeszłość miesza się z teraźniejszością, zostają wyjawione tajemnice rodzinne, grupa archeologów - studentów dokonuje wstrząsającego odkrycia a wszystko to sprawia, że od powieści jest nam ciężko się oderwać.

"Okno z widokiem" polecić mogę zarówno młodzieży jak i osobą starszym, które w bohaterach na pewno odnajdą cząstkę siebie. Jest to bardzo ciepła opowieść o tym co w życiu jest naprawdę ważne i o podejmowaniu czasem trudnych decyzji. Przy książce nudzić się nie powinni wszyscy Ci, który od powieści oczekują ciekawych zwrotów akcji, szybko toczącej się fabuły i dużej dawki humoru. Polecam tę książkę, bo jest warta uwagi wielu czytelników.

Książką otrzymałam od:


Przełamać noc - recenzja


Po książkę "Przełamać noc" Liz Murray sięgnęłam z ogromną przyjemności. Zapowiedzi książkowe oraz recenzje, jak również informacje o autorce wprawiły mnie w zachwyt i wiedziałam, że czeka mnie niezwykła książkowa przygoda. "Przełamać noc" jest powieścią opartą na autentycznych wydarzeniach autorki książki.

Liz poznajemy w powieści jako małą dziewczynkę wychowującą się w nowojorskiej dzielnicy Bronx wraz z rodzicami uzależnionymi od narkotyków i siostrą. Rodzina cierpi biedę i żyje na tak zwanym marginesie społeczeństwa. Gdy Liz ma 5 lat tworzą wprawdzie kompletną 4 osobową rodzinę jednak jest to rodzina w której problemy piętrzą się w nieskiończoność. Rodzina żyje dzięki wsparciu Państwa czyli niewielkiemu zasiłkowi jakie mama Liz otrzymuje. Brak jedzenia ubrań czy rzeczy pierwszej potrzeby są tu na porządku dziennym. Autorka książki z niezwykłą precyzja opowiada nam o wielu zapewne trudnych aspektach życia w takiej rodzinie. Nie brak w niej może i miłości czy zrozumienia jednak historie opowiadane przez autorkę są naprawdę wstrząsające.

Książka "Przełamać noc" to ponad 430 stron prawdziwej trudnej historii początkowo małej dziewczynki, potem dorastającej nastolatki, której życie nie było usłane różami, jednak dzięki wiary w lepsze jutro, jej droga życiowa potoczyła się niezwykle zaskakująco i budująco. Liz która wychowywała się praktycznie sama do 13 roku życia jest osobą, która polegać musi głównie na sobie. "Przełamać noc" to opowieść o zniszczonym dzieciństwie i rodzinie, która nie jest idealna. To również opowieść o trudnych problemach, ale i determinacji i chęci przetrwania za wszelką cenę w świecie, który dostarczał początkowo jedynie ból i zawód. Jest to również piękna powieści o przebaczeniu, wyrozumiałości oraz triumfie, który w końcu dla bohaterki nastał. Liz Murray, której dzieciństwo było koszmarem, nie poddała się i dzięki swojej upartości udało jej się dostać z ulicy na której spędzała większość swojego dzieciństwa na Harvard - jednego z najbardziej znanych i cenionych Colleg'ów na świecie.

Jak ciężka,trudna i pełna niezwykłych wydarzeń okazała się droga naszej bohaterki z ulicy na Harvard możecie dowiedzieć się sięgając po książkę "Przełamać noc". Sądzę, iż jest to jedna z lepszych, ciekawszych i pena emocji opowieść jaką miałam okazje ostatnio przeczytać. Jest to książka bardzo budująca i dająca nadzieję, że niezależnie od tego co w życiu nas spotkało możemy osiągnąć bardzo wiele.

Polecam tę książkę każdemu dojrzałemu czytelnikowi, który poszukuje naprawdę dobrej pozycji książkowej do której zapewne nie raz będzie powracał myślami. Polecam ją wszystkim miłośnikom dobrej obyczajowej literatury oraz tym, którzy sobie cenią w książce niebanalne zakończenia oraz ciekawą napisana przez życie fabułę, która w pamięci zostanie na dłużej. Książka "Przełamać noc" wydana przez Wydawnictwo Rodzinne to piękna opowieść o ważnych wartościach w życiu, którą serdecznie polecam.

Warto wspomnieć, że książka "Przełamać noc" została już zekranizowana, a w Stanach Zjednoczonych biła rekordy popularności.





Książkę otrzymałam od:

sobota, 15 października 2011

Smaki i zapachy włoskiej prowincji

Niektóre książki mają nie tylko klimat, ale i zapach 
- na przykład świeżego, chrupiącego chleba razowego
 pod słonecznym toskańskim niebem... 
Oto jedna z takich książek.

Z twórczością Petera Pezzelli po raz pierwszy spotkałam się za sprawą książki "Każdej niedzieli". Już wtedy byłam pod ogromnym wrażeniem twórczości tego autora. Podobał mi się przeze wszystkim jego styl pisania, tematyka, forma prowadzenia dialogów między bohaterami oraz budowanie fabuły całej powieści. Sięgając po książkę "Dom w Italii" miałam nadzieję się nie zawieść i spędzić kolejną ciekawą przygodę z twórczością tego autora.

Głównego bohatera powieści - Peppiego poznajemy w momencie w którym, po śmierci swojej ukochanej żony Anny, próbuje pozbierać myśli i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Żona, z którą spędził prawie 45 lat swojego życia, była dla niego wszystkim...W ich wspólnym domu każda rzecz przypominała mu o ukochanej osobie. Pewnego poranka Pepii postanawia wyruszyć do Włoch - swojego rodzinnego miasteczka - do Villi San Giuseppe. Z ogłoszeniem tej nowiny rodzinie i przyjaciołom czekał, aż do nowego roku. W rodzinnych Włoszech nasz bohater posiadał dom, który wiele lat stał pusty. Teraz dom ten miał być domem pełnym życia i zapachów niepowtarzalnej i aromatycznej kuchni włoskiej. Wyjazd dla Peppiego był najlepszym, co według niego mógł teraz zrobić. W rodzinnych Włoszech bohater miał swojego przyjaciela Lucę, którego wprawdzie wiele lat nie widział i nie kontaktował się z nim, jednak przyjaźń na nowo odżyła. Córka przyjaciela, która niedawno straciła męża stara się pomóc Poppiemu w odnalezieniu się po trudnych przejściach i wspierała go w decyzjach, które na zawsze jego życie miały odmienić...

Autor książki będzie chciał zachęcić czytelnika by odpowiedział sobie na pytanie: czy miłość zrodzona w bólu po utracie ukochanej osoby jest możliwa? Czy różnica wieku między kobietą, a mężczyzna - w miłości ma jakieś znaczenie? Czy przezywanie tzn drugiej młodości jest tylko mitem, czy może być to bardzo dobre wyjście z niejednej trudniej sytuacji?

Książkę "Dom w Italii" czytałam naprawdę z zapartym tchem i znowu jestem pod dużym wrażeniem zarówno stylu pisarza, jak i fabuły książki, która jest naprawdę zaskakująca. W książce nie ma tzn pewnego wyjścia i pewnych, oczywistych następstw wydarzeń, po sobie. Powieść jest bardzo zagadkowa, tajemnicza, tworzy znakomity klimat i trzyma czytelnika w wiecznej niepewności kolejnych zdarzeń. Bardzo często kolejny rozdział zaskakiwał mnie bardziej od poprzedniego. Jeśli ktoś jest przekonany, że wie jak książka się może zakończyć, to myślę, iż powinien po nią sięgnąć by przekonać się i zakończenie może zaskoczyć nawet najbardziej przewidywalnego czytelnika.

Uważam, że książka jest naprawdę dobra. Polecić mogę ją zapewne wszystkim osobą, które lubią zarówno literaturę kobiecą, książki pełne namiętności, wiary w lepsze jutro i miłości. "Dom w Italii" to zapewne nie lada gadka również dla miłośników literatury obyczajowej oraz wszystkich tych, którzy po prostu szukają dobrych, ciekawych i zaskakujących pozycji, z którymi mogą spędzić miło czas.

Pozycje czyta się łatwo, i z przyjemnością przechodzi przez kolejne rozdziały. Bohaterowie w książce są ludźmi bardzo ciepłymi, otwartymi i rodzinnymi. Myślę, że wielu z nas o takiej rodzinie właśnie marzy. Jeśli uważacie, że w życiu, miłości i przyjaźni każdy zasługuje na swoją drugą szanse to zachęcam Was do przeczytania książki "Dom w Italii", która wasze przekonanie tylko utwierdzi, w tym, iż jest słuszne.

Książkę otrzymałam od:



Autor: Peter Pezzelli
Tytuł: Dom w Italii
Isbn: 978-83-08-04473-5
Data i miejsce wydania: Kraków 2011r.
Liczba stron: 294
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami
Wydawnictwo: Literackie






niedziela, 9 października 2011

Dziewczynka w zielonym sweterku - recenzja

Na początku mojej recenzji chciałabym przetoczyć kilka porównań, czy wspólnych punków odniesienia jakie znalazłam między książką "Dziewczynka w zielonym sweterku", a chociażby powieścią "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" Romy Ligockiej czy filmem "Lista Schindlera", który też miałam okazję obejrzeć.

Jedną z głównych bohaterek książki "Dziewczynka w zielonym płaszczyku" i Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" jest tytułowa Dziewczynka, oczami której poznajemy świat, w którym przystało im żyć i świat, którego nie da się zapomnieć. Obie książki są oparte na faktach i napisane przez dorosłe już autorki, które zgromadziły w książce swoje wspomnienia, przeżycia i historię, która mimo iż dzieję się w innych miejscach na świecie, jest równie przerażająca, tragiczna i ważna dla całego świata. Roma Ligocka autorka książki "Dziewczynka w czerwonym sweterku" napisała swoją książkę, po obejrzeniu filmu "Lista Schindlera", w którym to rozpoznała samą siebie w postaci dziewczynki w czerwonym płaszczyku. Tak więc w tym wypadku do powstania książki przyczynił się film. Z powieścią "Dziewczynka w zielonym sweterku" było na odwrót, bo to książka za inspirowała do nakręcenia filmu, który już niedługo (w styczniu 2012r.) trafi do kin. Film „W ciemności” Agnieszki Holland, który ukazuje nam straszną historię opowiedzianą w książce "Dziewczynka w zielonym sweterku" będzie polskim kandydatem do Oscara 2012 w kategorii: "Najlepszy Obraz Nieanglojęzyczny". Zadecydowała o tym Komisja Oscarowa.


Wróćmy jednak do samej książki. Jej główna bohaterką jest 4 - letnia Krystyna Chiger, nazywana przez swojego ojca Krzysia. Początkowo poznajemy Krysię, jako wesołą rezolutną dziewczynkę, mieszkającą w dużym domu, mającą kochającą się rodzinę, braciszka i której tak naprawdę wiele nie potrzeba, bo ma wszytko, piękniej domek dla lalek, zabawki i wszytko to co mała dziewczynka chce w tym wieku mieć. Traktowana jest jak księżniczka i bardzo jej się to podoba. II Wojna Światowa na całą rodzinę, mieszkającą we Lwowie spada jak grom z jasnego nieba. Od tego czasu wszystko się zmienia, choć skutki wojny i prześladowań Żydów (którymi bohaterowie są) dzieci nie odczuwały początkowo tak silnie. Rodzice nie chcieli im o wielu rzeczach mówić. Jednak pewne rzeczy nie dało się przed dziećmi ukryć...

"Dziewczynka w zielonym sweterku" to bardzo przejmująca i dobrze napisana książka, w której wspomnienia widziane są oczyma dziecka, które chcąc niecącą bywało świadkiem torturowań, poniżania czy wykorzystywania innych ludzi, a nawet własnej rodziny. Wyczuwało życie w strachu oraz zmiany, które z dnia na dzień zachodziły. Nagle rodzina nie była już całkiem razem, obydwoje rodziców musiało iść do pracy by nie zostać zesłanym do obozów czy skazanym na śmierć. Zabawki dziewczynki zniknęły, mieszkanie było trzeba opuścić i kolorowy jak dotąd świat dziecka drastycznie, zaczął się zmieniać.

Wszystkie opisane historie w książce są bardzo przejmujące, wzruszające i nieraz ciężkie do zaakceptowania przez kogoś, kto się wśród nich nie wychował. Mimo wielkiej wyobraźni czasami nie potrafiłam pojąć ludzkiego okrucieństwa i bezduszności wobec drugiego człowieka.

Powieść Krystyny Chiger i Daniela Paisnera napisana jest językiem prostym i zarozumiałym dla każdego przeciętnego czytelnika, ale jest to język bardzo obrazowy i plastyczny, którego czyta się z przyjemnością. W książce znajdziemy przypisy, które ułatwią nam zrozumienie pewnych rzeczy, czy przypomną nam daty oraz wydarzenia, o których często na co dzień zapominamy.

Książka została podzielona na dziesięć obszernych rozdziałów. Pierwszy z nich opowiada o czasach przedwojennych, o wspomnieniach małej Krysi, o tym jak pamiętała swoje dzieciństwo sprzed wojny, potem znajdziemy rozdziały, mówiące o wybuchu wojny, o tym jak rodziny musiały sobie radzić, o przeprowadzce z jednego miejsca na drugie, o cierpieniu, ucieczce, aż po wyzwolenie.

Książka obejmuje lata od września 1939 do września 1944roku. Liczby które w książce co jakiś czas się pokazują przy wymienianiu ilości zabitych Żydów w danym miesiącu czy roku są naprawdę przerażające i aż trudno uwierzyć, iż tylu ludzi zostało po prosty zabitych w ciągu tych kilku lat. Autorka książki zmierzyła się z trudnym, ale bardzo ważnym dla nas wszystkim tematem oraz trudną, ale ważną dla niej swoja własna historią. Już na początku książki przeczytać możemy podziękowania od autorki dla ludzi, którzy ją wspierali i pomogli przy powstawaniu książki.

Osobiście polecić książkę mogę każdemu dojrzałemu czytelnikowi, który powinien zmierzyć się z jej treścią. Jeśli ktoś miał okazję przeczytać książkę "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" lub obejrzeć film "Lista Schindlera" lub jest ciekawy trudnej historii II Wojny Światowej to książka ta przypadnie mu zapewne do gust. Do książki dołączone jest DVD "Tak pamiętam, wspomnienia Krystyny Chiger" - fragmenty filmu dokumentalnego pt: Wyjście z ciemności - historia dziewczynki z kanałów Lwowa" - który też serdecznie polecam.



Z ciekawostek na koniec dodam iż tytułowy zielony sweterek istnieje do dziś. Jest eksponatem w waszyngtońskim Muzeum Holocaustu.

Książkę otrzymałam od:


Autor: Krystyna Chiger, Daniel Paisner
Tytuł: Dziewczynka w zielonym sweterku
Isbn: 978-83-01-16519-2Data i miejsce wydania: Warszawa 2011r.
Liczba stron: 284
Typ okładki: miękka (z dvd)
Wydawnictwo: PWN
Fragment książki: Dostępny na stronie wydawnictwa pod tym linkiem


sobota, 1 października 2011

Raki pustelniki - recenzja


Książka „Raki pustelniki” jest kontynuacją powieści „Ziemia kłamstw” napisaną przez Anne B.Ragde – byłą nauczycielkę akademicką, na uniwersytecie w Trondhiem. Zajmowała się zagadnieniami z zakresu komunikacji masowej. Kolejnym zajęciem autorki była praca w branży reklamowej i wtedy to stawiała swoje pierwsze kroki w pisaniu i zajęła się tworzeniem felietonów. Pierwszą wydana przez autorkę książką była powieść dla dzieci „Halo – oto Jo”. Od tamtego czasu autorka zajęła się pisaniem na poważnie i powstała m.in. książka „Ziemia kłamstw” oraz jej kontynuacja „Raki Pustelniki”. Autorka ma na swoim koncie wiele kryminałów oraz prestiżowych nagród, na które sobie zdecydowanie zasłużyła.

Pierwszy tom powieści „Ziemia kłamstw” został przetłumaczony na 20 języków. W 2004 roku za tę powieść autorka otrzymała nagrodę literacką Riksmålsforbundets i była to pierwsza choć nie ostatnia nagroda jaka Anne B. Ragde za tę powieść dostała.

„Raki pustelniki” to druga cześć powieści, której autorką jest Anne B. Ragde. Książka została wydana przez Wydawnictwo Smak Słowa i włączona do serii książek zatytułowanej „Kontynenty”. W skład tej serii wchodzi kilka powieści m.in. „Miasta soli. Zagubieni”, „Chicago” czy choćby „Sezon migracji na północ”. Seria „Kontynenty jest wyjątkową wędrówką literacką po innych lądach, śladami ciekawych kultur. Pojawiają się w niej dzieła wybitnych pisarzy, często jeszcze nie odkrytych przez polskiego czytelnika. Książki z tej serii ukazują nam wiele prawd dotyczących kultur i zwyczaje ludzi, o których zazwyczaj wiele nie wiemy, oraz ludzkie zachowania, które czasem są tak odmienne od standardów, w których my żyjemy i o których mamy jakiekolwiek pojęcie.

W powieści „Raki pustelniki” zostają nam przedstawione dalsze losy rodziny Neshov, z której perypetiami mieliśmy okazję spotkać się w pierwszej części powieści „Ziemia kłamstw”. Gdy na łożu śmierci, tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia stara Anna Neshov dostaje wylewu , postanawia swoim trzem synom wyjawić pewną tajemnicę, z którą mężczyźni będą musieli sobie poradzić i stawić jej czoła. W „Rakach pustelnikach” dowiadujemy się o tym co rodzeństwo po odjeździe z rodzinnego domu w którym spędzili Święta Bożego Narodzenia postanowią. Jak z ciążącą na nich tajemnicą starają sobie poradzić i czy jeszcze kiedykolwiek uda im się coś wspólnie razem zdziałać. Czy zerwany przed latami kontakt między rodzeństwem ulegnie ociepleniu?

Tor, jedne z głównych bohaterów powieści nadal prowadzi rodzinne gospodarstwo, po wyjeździe rodziny, czuje się bardzo samotny. Podczas świąt miał nadzieję, że odbudowane na nowo rodzinne relacje przetrwają długo. Jego córka Torunn bardzo cieszy się z odbudowanego na nowo kontaktu z ojcem, ale nie potrafi pozostawić swojego życia w Oslo, by móc przeprowadzić się na farmę ojca i pomóc mu w jej prowadzeniu. Życie bohaterów w powieści „Raki pustelniki” zostanie wywrócone do góry nogami. Autorka umiejętnie sprawi, że czytelnik na nowo zacznie odkrywać znanych już z pierwszej części powieści bohaterów. Nic co mogło by się wydawać jasne i oczywiste w pierwszej części powieści, w drugiej już takie nie będzie. Bohaterowie będą musieli stawić czoła nowym wyzwaniom. Margido, właściciel domu pogrzebowego będzie starał się ułożyć sobie na nowo życie, lecz los okaże się przebiegły i na drodze do szczęścia bohater będzie musiał poradzić sobie z napotkanymi przeszkodami. Najmłodszy z braci Erlend wraz ze swoim partnerem Krumme też staną na rozdrożu i będą musieli wspólnie podjąć decyzje, która będzie miała duży wpływ na ich dalsze życie.

W powieści Anne B Ragde, bardzo skrupulatnie i z wyczuciem opisane są więzi rodzinne i to jak czasem wiele znaczą nawet dla ludzi, którzy się prawie w ogóle nie znają. Autorka ukazuje nam, czym tak naprawdę dla siebie rodzina jest, jaką wartość posiada, i stara się by czytelnik mógł sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: czy rodzina to tak naprawdę podpora i wsparcie czy jednak jak głosi powiedzenie, najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciu...?

Dużą zaletą książki „Raki pustelniki” jest jej wizualny aspekt. Książka jest niesamowicie dobrze wydana, w naprawdę twardej oprawie, a papier na którym została wydrukowana jest bardzo dobrej jakości. Zaletą jest również format książki (21x15) który jest nieco większy od standardowego rozmiaru książek Szerokie marginesy i dobrze dobrana czcionka sprawiają, iż do czytania powieści wracamy z przyjemnością.

Książka „Raki pustelniki” została nagrodzona m.in. Nagrodą Booksellers`Prize oraz The Norwegian Reaaders`Prize w 2005 roku. Powieść ta jest drugą wydaną książkę z serii, która w sumie składa się z trzech pozycji, zatem „Raki Pustelniki” nie są zakończeniem cyklu. Z niecierpliwością czekam na trzecią książkę autorki, która mam nadzieję, już niedługo zostanie wydana i będziemy mogli zanurzyć się w dalsze losy rodziny. 

Książkę tak naprawdę polecić mogę zapewne wszystkim miłośnikom literatury norweskiej, miłośnikom powieści dobrze skonstruowanych i bogatych językowo. Jest to powieść dla dojrzałego czytelnika, który będzie potrafił ją docenić. Książka jest warta przeczytania i spędzenia z nią kilka jesiennych czy zimowych wieczorów. Jestem pod jej dużym wrażeniem i czekam na jeszcze ;-)

Na koniec wspomnę, bo naprawdę warto, iż na podstawie powieści Anne B. Ragde powstał serial, który cieszy się naprawdę dużą popularnością. Na uwagę zasługuje również tytuł książki, który jest nie przypadkowy, a którego znaczenie na pewno sami odgadniecie.

Za książkę dziękuję serwisowi www.nakanapie.pl


Autor: Anne B. Ragde
Tytuł: Raki pustelniki
Isbn: 978-83-62122-20-2
Seria: Kontynenty
Data i miejsce wydania: lipiec 2011, Sopot
Przekład: Ewa M. Bilińska
Liczba stron: 296
Typ okładki: twarda
Fragment książki: do pobrania na stronie wydawnictwa