Strona Główna

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2011

Marcia Willett - Letni Domek - opowieść o więzach, które łączą i sekretach, które dzielą.

Po książkę "Letni domek" sięgnęłam całkiem niedawno czyli w grudniu. Można by przypuszczać, że książkę o sielskim klimacie i pięknym letnim domku wypadało by przeczytać porą bardziej letnią, jednak muszę przyznać iż czytanie tej właśnie książki zimową porą, pod kocem i z kubkiem ciepłej herbaty było niezwykle pozytywnym w odbiorze eksperymentem.

Opis książki początkowo wydawał mi się banalny: domek, rodzina, sekrety, tajemnica, miłość, przyjaźń i więzi rodzinne, które są silniejsze niż wszystko. Pomyślałam sobie wtedy, że wiele książek już takich czytałam i wydawało mi się, iż ani fabuła, ani otoczenie w którym bohaterowie się będą obracać, ani relacje między nimi, niczym innym nie będą odbiegać od tych, które znam z wielu tego typu książek. Postanowiłam jednak dać szansę tej powieści, by przekonać się: Czy jest jednak coś czym mogła by mnie ona zaskoczyć, tym bardziej, że na okładce książki możemy przeczytać wiele ciepłych słów o autorce powieści. Marcia Willett - autorka książki, chciała jako dziecko zostać baletnicą. Od najmłodszych jednak lat kochała książki. Nie wierzyła jednak, iż sama potrafi jakaś napisać. W końcu spróbowała . Dziś jest światowa pisarką, której powieści zostały przetłumaczone na kilkanaście języków.

Powieść rozpoczyna się w momencie, w którym po śmierci swojej matki jeden z głównych bohaterów Matt na dnie starej szkatułki odnajduje plik ze zdjęciami. Z zdziwieniem stwierdza, iż znajduje się na każdej z tych fotografii. Najstarsza z nich ma około 30 lat. Matt dostrzega również, że na zdjęciach tych w ogóle nie ma jego starszej siostry Imogenn...ale to nie jedyna rzecz, która naszego bohatera zaniepokoiła. Matt nie potrafił również poznać miejsca, w którym zdjęcia te zostały zrobione... z czasem wszystko zaczyna powoli się układać w jedną całość...

Siostra Matta Imogen pewnego dnia dowiaduje się, że musi wyprowadzić się wraz z mężem i córką z wynajmowanego mieszkania. W tych wszystkich przeciwnościach losu rodzinie stara pomóc się przyjaciel Milo, który proponuje Imogen kupno (tytułowego) letniego domku. Domek okazuje się być małym dworkiem, w którym rodzeństwo Matt i Imogen jako małe dzieci się wychowywało. W tym właśnie miejscu akcja powieści nabiera tempa. Rodzeństwo odkrywa rodzinne sekrety, które nie zawsze są łatwe do przyjęcia przez bohaterów. To właśnie w tytułowym Letnim Domku i jego okolicach, rozgrywają się najciekawsze wydarzenia z książki. Domek ten jest nie tylko budynkiem, ale również pewnego rodzaju symbolem.

Opisy przyrody, zjawisk i otoczenia w jakim cała nieco dramatyczna przygoda bohaterów się rozgrywa są bardzo barwne, obrazowe i fantastycznie poruszają wyobraźnie czytelnika. Są kontrastem dla burzliwych wydarzeń, jakie nasi bohaterowie napotykają na swojej drodze życia. Uważam, że może momentami jest ich za wiele, jednak jeśli ktoś nastawił się na książkę nie tylko z wartką i ciekawa fabułą, ale również zawierającą piękne opisy przyrody i otoczenia, będzie zapewne z niej zadowolony, gdyż autorka książki w dziedzinie pisania barwnych opisów jest bardzo dobra!

Podsumowując, książka "Letni domek" zgromadzić może całe mnóstwo swoich wiernych fanów. Nie jest to książka zła czy nudna, jednak ani fabuła książki, ani jej elementy nie zaskakują, dlatego też polecić tę książkę mogę wszystkim tym czytelnikom, którzy poszukują książki łatwej, lekkiej i przyjemnej. Powieść ta jest idealna na letni wypoczynek czy kilka zimowych wieczorów. Nie uważam książki "Letni domek" za literaturą ambitną, jest to zwyczajna ciepła i momentami wzruszająca powieść, zawierająca w sobie wiele wartości, którymi człowiek powinien się w życiu kierować, która zapewne znajdzie wielu swoich czytelników czego autorce życzę.

Jeśli jednak przeczytaliście już zbyt wiele książek o domkach, dworkach czy pensjonatach, otoczonych sielskim klimatem, w których rozgrywane są rodzinne problemy i wyjawiane są rodzinne sekrety to zachęcam do sięgnięcia po inną książkę niż "Letni domek".

Na sam koniec dodam, że okładka książki bardzo mi się podoba, przykuwa wzrok i można na nią patrzeć baaardzo długo :-)


Książkę otrzymała od:

Autor: Marcia Willett
Tytuł: Letni domek
Premiera: 01.08.2011
ISBN: 978-83-76741-23-9
Rok wydania: 2011
Oprawa: miękka + skrzydełka
Ilość stron: 348
Wydawnictwo: Replika




czwartek, 24 listopada 2011

Janosch - Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny - recenzja

Po książkę "Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny" sięgnęłam z zaciekawieniem. Uwagę moją przykłuła nie tylko okładka książki ale również nieco jej opis, który wydawał mi sie oryginalny i naprawdę wart uwagi. Lubię książki groteskowe, choć nie czytam takich wiele. Ta pozycja jednak wydała mi się na tyle interesująca, że postanowiłam spędzić z nią kilka chwil.

Groteska jako zjawisko estetyczne nie było zbytnio lubiane w takich epokach jak oświecenie czy klasycyzm. Jednak mamy dziś XXI wiek i groteska jest jak najbardziej lubiana, potrzebna, czasem wydawało by się, że nawet niezastąpiona w pewnych sytuacjach.

Janosch - to pseudonim literacki autora, którego z imienia i nazwiska (Horst Eckert) raczej nie kojarzymy. Jest on autorem ponad 300 książeczek dla dzieci oraz ilustratorem. W tym miejscu warto też wspomnieć, że Janosch urodził się w Zabrzu. Jego ojciec był hutnikiem. To właśnie na peryferiach tego miasta rozgrywa się akcja powieści "Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny".

Autor w swojej książce próbuje w nieco drapieżny sposób opisać miejsce w którym się urodził , wychował i które na zawsze w jego pamięci pozostanie. Powieść jest przepełniona zabawnymi, czasem nieco mrocznymi, ale zazwyczaj bardzo humorystycznymi anegdotami, w których czarny humor często gości. W książce urzekli mnie przede wszystkim bohaterowie, których autor nakreślił w wyjątkowo ciekawy sposób. Są to bohaterowie,  od których wielu rzeczy można by się nauczyć, a i sposób życia czy podejścia do świata można by zaadaptować na własny użytek. 

Jonosch w niezwykły sposób potrafił przedstawić tragiczne przeżycia bohaterów, które tak naprawdę u czytelnika wywoływały szczery śmiech. Mówi się, że z cudzych nieszczęść człowiek śmieje się łatwiej... Autor w książce po mistrzowsku sprawiał, że niepowodzenia bohaterów czytelnika wprawiały w rozbawienie. Połączenie sytuacji absurdalnych tak naprawdę, z satyrycznym ujęciem problemu sprawia, że czas spęczony przy książce mija bardzo szybko. Książka potrafi naprawdę wciągnąć i co najważniejsze pozostanie na długo w naszej pamięci.

"Cholonek czyli" dobry Pan Bóg z gliny" to powieść tak naprawdę zarówno dla młodszego pokolenia jak również dla starszego, które w książce będzie może odnaleźć czasy w których dane było mu żyć. Książka rozbawi zatem wielu czytelników i dlatego mogę polecić wszystkim tym, którzy poszukują dobrej, ciekawej, oryginalnej lektury, do której z przyjemnością będą wracać, gdyż powieść ta nie jest książką, po przeczytaniu której odstawimy ją na półkę na wieczne zapomnienie.

Pierwsze wydanie książki ukazało się w roku 1974. Wtedy jednak zostało ocenzurowane i nie wszystkie jej elementy zostały dopuszczone do druku. Książka doczekała się jednak wznowienia w 2011 roku przez Wydawnictwo Znak i ocenzurowane wcześniej fragmenty zostały do książki dołączone i jej całością możemy się dziś cieszyć. Myślę, iż powieść powinni przeczytać nie tylko Ślązacy, ale również wszyscy Ci, którzy o Ślązakach mają wyrobione lub raczej nieco wypaczone zdanie :-) Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu się ono nieco zmieni.

Warto również wspomnieć, że książka zawiera wiele wspaniałych satyrycznych małych grafik przedstawiających Ślązaków i nie tyko w bardzo humorystyczny nieco drapieżny sposób. Muszę przyznać, ze książka ta była jedną z lepszych jakie w tym roku przeczytałam, a to intelektualne spotkanie z autorem zapamiętam na pewno na długo.




Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Znak


Autor: Janosch
Tytuł: Cholonek czyli doby Pan Bóg z gliny
Isbn: 978-83-240-1812-3
Data i miejsce wydania: Kraków 2011r.
Liczba stron: 260
Typ okładki: Twarda
Wydawnictwo: Znak
Fragment Książki: dostępny na stronie wydawnictwa

poniedziałek, 12 września 2011

Morderstwo niedoskonałe

Autorką książki "Morderstwo niedoskonałe" jest Agnieszka Krawczyk, która na swoim koncie ma już takie pozycje jak "Napisz na Priv" oraz Magiczne miejsce". Jest dwukrotną laureatką konkursu na opowiadanie kryminalne organizowanego w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu (2009 i 2010) oraz laureatką konkursu na felieton literacki portalu Niedoczytania.pl

Fabuła książki, którą autorka na łamach swojej powieści nam przedstawia jest nieco zaskakująca. Agnieszka Krawczyk rozpoczyna swoją powieść obyczajowo-kryminalną przedstawiając czytelnikowi barwnych bohaterów: Mareczka, pracującego jako redaktor w małym wydawnictwie; Adelę, mistrzynie awangardowego makijażu i stroju, Mizerę, który całym sercem ukochał sobie edytorstwo, lecz była to miłość bez wzajemności i kilku innych nie mniej zabawnych i kolorowych postaci. 


Początkowo rzecz dzieje się w małym wydawnictwie, w którym to przez przypadek zostaje zniszczony maszynopis powieści. Na powieść autora przyznano dotację i musiała ona zostać wydana. Poszukiwania powieści, w innych wydawnictwach, do których autor - Pan Kusibab mógł ją wysłać, nie dają żadnego większego rezultatu. Ostatecznie odnajduje się 100 stron maszynopisu. Czwórka przyjaciół pracująca w wydawnictwie postanawia dorobić brakująca część książki oraz całości dać nowy tytuł "Zemsta shitu". Czy im się to uda? Jak poradzą sobie w roli autorów? Czy zdążą na czas z napisaniem powieści? Jak wytłumaczą się z niej przełożonym?

Na domiar złego autor powieści Pan Kusibab znika bez wieści. Grozy sytuacji dodaje wkraczająca do akcji Policja oraz tajemnice, które powoli zaczynają wychodzić. Jak zakończy się poszukiwanie autora?

Powieść Agnieszki Krawczyk jest pełna zarówno humoru i groteski, jak i niewinnych wątków kryminalnych, czy chwil grozy. Jest ona przeznaczona dla tych osób, które cenią sobie lektury łatwe, przyjemne, dość dobrze skonstruowane. Powieści przeznaczone raczej na jeden weekend niż na długie dni, które na powieść powinno się przeznaczyć. Myślę, że mimo wszystko jest to lektura zdecydowanie bardziej dla kobiet.

Początek książki moim zdaniem trochę się rozwleka. Poznajemy głównych bohaterów i ich dzień w pracy. Dowiadujemy się co ich charakteryzuje, czego się obawiają, z jakimi problemami mierzą się co dzień, co ich uwiera i boli. Dowiadujemy się nieco o samum funkcjonowaniu wydawnictwa jego hierarchii i miejscu w jakim zostało usytuowane oraz rozpoczyna się watek z zaginionym maszynopisem. Wszystko to dzieje się na pierwszych 50 stronach powieści. Jak dla mnie trochę to wszystko jest rozwleczone i może czytelnika zniechęcić do przeczytania kolejnych 50 czy 100 stron. Dopiero po tych 50 stronach powieść nabiera tępa i zaczyna się coś pomału dziać, coś co nie pozwoli się czytelnikowi od książki oderwać.

Uważam, iż książka Agnieszki Krawczyk jest powieścią dobrą i momentami zaskakującą. Sądzę, że znajdzie ona wielu swoich zwolenników. Dla mnie jednak nie jest powieścią, która by na dłużej pozostała w mojej pamięci, ani powieścią do której kiedyś powrócę. Nie mniej jednak wszystkich zainteresowanych do przeczytania zachęcam, tym bardziej, że na ostatniej stronie książki możemy przeczytać:
"I tak, drogi Czytelniku, kupując moją książkę, możesz stać się jednocześnie mordercą i ofiarą. Powiedz szczerze, czy to nie zabójczy pomysł?... "


Książkę otrzymałam od: 



Wydawnictwo: Sol
Kategoria: Powieść obyczajowo-kryminalna
ISBN: 978-83-62405-17-6
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
Liczba stron: 285
Strona autorki: www.agnieszkakrawczyk.pl

sobota, 20 sierpnia 2011

Zuzanna Nie Istnieje?

Po przeczytaniu książki "Zuzanna nie istnieje", której autorka jest Marta Fox, potrzebowałam kilka dni na przemyślenia związane z treścią książki, by móc napisać dobrą recenzje.

Wiele Kobiet zna już zapewne dorobek literacki autorki. Wiele z nas wychowywało się na książkach Marty Fox i potrafi wymienić co najmniej jeden tytuł jej książki. Znane są większości zapewne takie tytuły jak: Magda.doc, Paulina.doc czy choćby serię książekPierwsza Miłość. Niewiele jednak wie, że autorka oprócz pisania powieści zajmuje się również tworzeniem poezji, felietonów oraz eseji.

Książka "Zuzanna nie istnieje" to nowość wydawnicza na rynku, która urzekła mnie początkowo ciekawą zapowiedzią o powieści przepełnionej erotyzmem, powieści o cierpieniu, niesamowitym szczęściu, samotności i miłości. Wiedziałam, że jeśli ta mieszanka emocji wystąpi w jednej książce może wyniknąć z tego coś wyjątkowego i bardzo ciekawego. I z takim właśnie nastawieniem sięgnęłam po tę pozycję.

"Zuzanna nie istnieje" to rzeczywiście bardzo erotyczna opowieść, której główną bohaterką jest tytułowa Zuzanna, choć wypadało by raczej powiedzieć iż głównych bohaterów jest tu aż czterech. Pierwszą - wspomnianą już bohaterką jest Zuzanna - młoda, bardzo piękna kobieta borykająca się z wszech owładniającą ją samotnością. Jest ona bowiem od dwóch lat wdową... Drugim - głównym bohaterem książki jest Tadeusz (były mąż Zuzanny) który zginał śmiercią tragiczną, niemniej jednak przez cała fabułę książki nasza bohaterka chwile z nim spędzone wspomina bardzo często. To poprzez te wspomnienia - Tadeusza poznajemy bardzo dobrze i możemy również nazwać go bohaterem książki. Trzecią osobą, która odgrywa główna rolę w książce jest Paweł - informatyk, który spotkanie z Zuzanną będzie zapewne bardzo dobrze pamiętał i to właśnie ona stanie się jego obsesją, z którą będzie sobie starał radzić na łamach powieści. Ostatnią główną bohaterką powieści jest Alicja - była narzeczona Pawła, która zginęła wraz z jego rodzicami w wypadku samochodowym. Paweł jednak o niej tak szybko zapomnieć nie może i osobę Alicji poznajemy poprzez pryzmat wspomnień Pawła, który co rusz wspomina te lepsze i gorsze chwile razem spędzone.

Poznaliśmy już nieco bohaterów książki, czas na jej fabułę. Tak naprawdę nie jest ona jakoś wyjątkowo skomplikowana. Nie odgrywa ona, moim zdaniem nawet ważnego elementu powieści. Zuzannę i Pawła łączy przede wszystkim samotność i smutek za utraconą miłością. Oboje zmagają się z przeszłością, która zaskoczyła ich w najmniej oczekiwanym momencie. Gdy Zuzanna wchodzi do jednego z Wrocławskich Pub'ów by napić się kieliszka martini, uwagę na nią zwracają wszyscy mężczyźni. Piękna i samotna kobieta przy barze jest dla nich ciekawym obiektem zainteresowań. Zuzanna spośród oczy, które zwróciły na nią uwagę wybiera, te należące do Pawła. Jak skończy się przypadkowo spędzona noc z nieznajomym? Kto kogo porzuci i zostanie samotnie w wynajętym apartamencie? Kto kogo będzie chciał odnaleźć i w jakim celu ? Czy Zuzanna naprawdę istnieje?

Fabuła książki jak wspomniałam nie jest jej najmocniejsza stroną, ale widać, że ten zabieg został bardzo dobrze przemyślane. Moim zdaniem autorka w książce chciała skupić uwagę czytelnika nie na wartkiej czy zaskakującej akcji, lecz bardziej na treści, która w książce jest pisana bardzo płynnym językiem. Słowa w książce dobrane zostały tak, by poruszyć wyobraźnię czytelnika i wzbudzić w nim emocje, które pamiętać będzie zapewne na dłużej. Erotyzm zapowiadany w opisie książki jak najbardziej miał miejsce w całej powieści i przybierał rożne postacie. Muszę przyznać, iż jestem pod ogromnym wrażeniem całokształtu powieści. Pisać o miłości nie jest łatwo.

Nie jest łatwo również opisywać sceny erotyczne ze smakiem i by pozostały czytelnikowi w pamięci na dłużej. Każdemu, kto uważa iż scenę erotyczną napisać jest łatwo zachęcam do opisania choćby jednej. Ja osobiście kiedyś próbowałam i wiem, że łatwo nie jest. Marta Fox w swojej najnowszej książce robi to wspaniale i z dużą klasą. To jedyna taka książka jaką miałam dotychczas okazję przeczytać, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Sądzę, iż jest to powieść bardzo dojrzała emocjonalnie.

Książkę "Zuzanna nie istnieje" polecić mogę Kobietom w każdym wieku oraz dojrzałym Mężczyznom. Chwile spędzone z nią będą na pewno nie zapomniane.


Cytaty z książki:



"Namiętność znajduje sobie miejsce między Bogiem a Szatanem.
Namiętność źle znosi rozczarowanie, miłość go w ogóle nie znosi."


"[…] cierpienia nie można zrozumieć ani pozbyć się go, ani zabić, tak samo jak nie można zabić miłości. Trzeba je wyodrębnić i zamienić w obraz albo w wyhaftowaną makatkę, albo w wiersz, albo w słodko-gorzką pracę. Nie warto czekać, aż minie. Trzeba iść dalej."


"[…] nie trzeba było palić mostów, zatrzaskiwać drzwi, wierzyć, że życie jest gdzie indziej. Przecież podróżuje się i ucieka zawsze z bagażem przeżyć. Nie ma ucieczki od samego siebie, kiedyś trzeba wrócić."




Książkę otrzymałam od:

                                              


Wydawnictwo: Literackie
Kategoria: Powieść
ISBN: 978-83-08-04736-1
Format: 123 x 197 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 245
Strona autora: www.martafox.pl



środa, 29 czerwca 2011

Każdej niedzieli Peter Pezzelli

Autorem powieści "Każdej niedzieli" jest Peter Pezzelli, który urodził się w Rhode Island, w Stanach Zjednoczonych w rodzinie o włoskich korzeniach. Początkowo pisywał artykuły do lokalnej gazety. Do napisania pierwszej powieści zainspirowało go wspomnienie włoskiej miejscowości Abruzzo, gdzie znajdowała się posiadłość jego babci. Książki Pezzelliego bardzo szybko stały się bestsellerami.

Najnowsza powieść autora, również zapowiada się, że będzie bardzo dobrze sprzedającą się książką i chętnie czytaną, głównie przez kobiety. Akcja powieści "Każdej niedzieli" rozpoczyna się narracją głównego bohatera Nicka. Opisuje nam on to co wokół niego się dzieje, obraz jest widziany jego oczami. Znajduje się on właśnie w szpitalu, jest bardzo chory - umierający. Nick Catini ma wspaniałą żonę, trzy córki i syna. Wszyscy towarzyszą mu w jego ostatniej drodze. Drodze do nieba...

Nick Catani mieszka wraz z rodzina w małym miasteczku Providence w którym prowadzi od wielu lat sklep. Niestety  zdrowie odmówiło mu posłuszeństwa. Umiera. Przed śmiercią jednak wyznaje swojemu synowi Johnny'emu pewna tajemnicę i prosi o wykonanie jego ostatniej woli. Śmierć seniora rodu jest dla wszystkich ciosem. Czy  córki Nicka poradzą sobie bez ojca? Czy Johnny pogodzi się z wyjawioną przez ojca na łożu śmierci tajemnicą? Czy wykona on ostatnią wolę ojca? Jak potoczą się dalsze losy rodziny? Czy uda się im przetrwać nadchodzące niespodzianki od losu i nadal być jedną, całą i kochającą się rodziną?

W książce urzekł mnie bardzo pomysł iż narratorem do samego końca jest Nick. Mimo, że umarł, z daleka opisuje nam wszystko co jego rodzinę spotyka. Jest z nimi przez cały czas, choć oni go nie widzą i nie czują. Czasem pośmiertnie płata komuś drobne figle, ale jest to raczej forma ukarania złych ludzi lub doprowadzenia do porządku tych dobrych, ale czasem błądzących.

Język jakim autor w powieści się posługiwał jest bardzo ciepły i pogodny. Książkę czyta się bardzo szybko i z przyjemnością odkrywa się kolejne jej kartki. Fabuła powieści jest intrygująca i pełna różnych emocji, co sprawia iż powieść ta jest naprawdę fantastyczna. Mogę ją polecić na pewno wszystkim kobietą lubującym się w opowieściach zabawnych i pełnych pozytywnych emocji, jak również tym którzy szukają powieści o przyjaźni, miłości, wiary w lepsze jutro i  rodzinnych sagach.

Po kolejne książki Petera Pezzelli sięgnę na pewno, bo jest to idealna pozycja na popołudniowe chwile przy filiżance dobrej herbaty lub na wieczorny relaks przy kieliszku dobrego czerwonego wina.

Książkę otrzymałam od:



Wydawnictwo: Literackie
Kategoria: Powieść
ISBN: 
978-83-08-04660-9
Format: 
123 x 197 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 373
Ulubione cytaty: 
"Bóg jest jak jeden z tych ulicznych artystów, którzy usiłują żonglować mnóstwem talerzy nad głową" 
"Spójrzmy prawdzie w oczy, z fala na morzu nie ma co walczyć, nie ma sensu nawet próbować. Lepiej starać się płynąc na jej grzbiecie najdłużej  jak się da, i mieć nadzieję, że uda się przetrwać w jednym kawałku, kiedy w końcu fala rozbije się o brzeg"

czwartek, 5 maja 2011

Zaskakujący Hakus Pokus

Książka "Hakus Pokus" autorstwa Katarzyny Leżeńskiej i Darka Milewskiego to niezwykła opowieść pełna zaskakujących zwrotów akcji i  wyrazistych postaci.

Katarzyna Leżańska zadebiutowała w 2005 roku powieścią "Z całego serca" napisaną wraz z Ewą Millies-Lacroix potem ukazywały się kolejno następne pozycje książkowe: "Ależ Marianno!", Studnia życzeń,  Sądy i osądy i wydanej w 2008r. powieści "Kamień w sercu". Jest również autorką scenariusza do serialu telewizyjnego "Hotel52". W 2011 r na światło dziennie wyszła powieść "Hakus Pokus pisana wraz z Darkiem Milewskim.

Darek Milewski współautor książki z wykształcenia jest lekarzem, obecnie jednak pracuje jako strateg zarządzania ryzykiem.

O książce "Hakus Pokus" usłyszałam już jakiś czas temu i wiedziałam, że muszę ją zdobyć i przeczytać nie zawsze tę pewność odnośnie jakiejś książki mam, ale tej byłam pewna. Pewna, że muszę ja mieć! Zaintrygował mnie zarówno pomysł pisania książki przez dwie osoby jak również niebanalna fabuła książki, ciekawie zapowiadający się bohaterowie oraz miejsce akcji powieści.

Beata główna bohaterka powieści jest psychologiem z Chicago. Jednak wykonywany zawód niekoniecznie pomaga jej w uporaniem się z własna przeszłością i teraźniejszymi problemami jakie na swojej drodze napotyka. Pewnego dnia wyjeżdża, choć wyjazd ten jest raczej ucieczką do Seattle. Ucieczka przed dotychczasowym życiem. Prace znajduje w firmie, w której pracuje nasz drugi główny bohater Robert, mężczyzna w średnim wieku również po przejściach, znajdujący sens życia wyłącznie w pracy, która jest dla niego odskocznią od zranionej miłości i upokorzenia jakiego doznał ostatnio w życiu.

Co tak naprawdę połączy naszą dwójkę głównych bohaterów? Jak odnajdą się w nowym życiu? Czy pozbędą się koszmarów przeszłości i nauczą się cieszyć życiem?

Książka "Hakus Pokus" porusza wiele ciekawych kwestii i nie jest bynajmniej romansidłem, którego większość może się spodziewać biorąc pod uwagę dwójkę bohaterów będących różnej płci i znajdujących się na rozdrożu życiowych decyzji. Jednak książka ta to opowieść nie tylko o zabezpieczeniach internetowych i niebezpieczeństwach w sieci, ale również jest to opowieść o nieraz ciężkich wyborach w życiu i uczuciach, które często zostają wystawione na próbę. 

Książka została napisana bardzo interesująco, łatwym do zrozumienia językiem, co nie znaczy, że czytelnik będzie się przy niej nudził. Następujące po sobie wydarzenia, zaskakujące zwroty akcji, podróże i opisane relacje międzyludzkie w książęce pojawiają, iż jest to powieść, którą czyta się bardzo dobrze i mimo swojej obszerności (496 stron) chwile z nią spędzone są niezapomnianą ciekawą przygodą.

"Hakus Pokus" to niebanalna historia, niebanalni bohaterowie i niebanalne relacje międzyludzkie, która polecam wszystkim miłośnikom dobrej literatury. Ciężko określić czy książka ta jest tylko powieścią czy może również kryminałem sensacyjnym z watkami romantycznymi. Myślę, że na to pytanie jakim gatunkiem literackim jest ta książka każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Jednak uważam, iż jest to kawał dobrej literatury godnej polecenia.



Książkę otrzymałam od:


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7648-655-0
Liczba stron: 496
Darmowy fragment: dostępny na stronie wydawnictwa
Strona autorki: http://www.lezenska.pl/
Wywiad z autorami: Razem czy osobno?


sobota, 5 marca 2011

Powieść nie zawsze musi kończyć się dobrze....

"Tekściarz" to debiutancka książka Bogusława Narewskiego, absolwenta Uniwersytetu Gdańskiego, który zawodowo związany jest z hotelarstwem. Powieść została wydana w 2006 roku przez Wydawnictwo Telbit.

"Tekściarz" to opowieść o mężczyźnie w średnim wieku dla którego w życiu najważniejsza jest miłość jego narzeczonej Beaty, z którą właśnie zaczął układać sobie życie. Razem wiele przeszli, wzloty i upadki. Miłość, która ich łączyła miała być wieczna i nieśmiertelna. Głównego bohatera - Karola poznajemy w dniu kiedy traci pracę na budowie, ale to nie ta informacja staje się tego dnia najważniejsza, jest ona jedyne początkiem zmian jakie w życiu naszego bohatera zaczną zachodzić? Czy aby na lepsze?

Karol Drawski z pewnych ważnych powodów postanawia wyjechać z rodzinnego miasta, znaleźć nową pracę oraz próbować spełnić jedno ze swoich marzeń jakim jest wydanie książki. Jednak wydawca po jej przeczytaniu stwierdza, że tak smutnej opowieści wydać nie może, mimo iż historia opisana mu się podoba. Książki według wydawcy - Pana Olaka powinny kończyć się optymistycznie, jednak Drawski nie zamierza zakończenia swojej powieści zmieniać. Pan Olak jednak nie pozostawia Karola bez pomocy i daje mu namiary na pewną redakcje, która poszukuje autora do pisania m.in felietonów. Czy naszemu bohaterowi uda się zdobyć nową pracę? Czy spełni swoje marzenie i wyda książkę? Kim wreszcie okaże się tajemnicza Greta? I czy będzie nam dane poznać historię o smutnym zakończeniu? Odpowiedzi na te pytana znajdziecie zapewne sięgając po książkę "Tekściarz".

Pewnie zastanawiacie się kim jest tytułowy tekściarz i jak wielki ma wpływ on na historię opowiedzianą przez autora książki Bogusława Narewskiego. Odpowiedź na to pytanie również w książce znajdziecie. Bo nie jest to wyłącznie książka o miłości, mężczyźnie poszukującym spełnienia marzeń, bezrobociu wśród osób młodych, buncie przeciwko światu, ale również o muzyce szeroko pojętej oraz o życiu, które płata nam często figle.

Sądzę, że powieść "Tekściarz" skierowana jest głównie do młodych ludzi (czyt. młodych duchem). Zainteresować może ona zarówno mężczyzn jak i kobiety, które poszukuję książki niebanalnej, niekoniecznie z ambitną fabułą, ale napisaną ze smakiem, poruszającą sprawy egzystencjalne. Wątki erotyczne natomiast przypadną do gustu zapewne mężczyznom. Książka napisana została językiem prostym, ale przyciągającym uwagę czytelnika. Zachęcam zatem do przeczytania tej pozycji.

Ulubione cytaty z książki:

"
-Książki są cięższe od ubrań - odpowiedział - Pewnie dlatego sklepy odzieżowe ciągną lepiej niż księgarnie."



Wydawnictwo: TELBIT
ISBN: 83-88109-76-6
Liczba stron: 142
Gatunek: Powieść